Autor: Jarosław Molenda Gatunek: ,
Ocena

Podróżnik… Z kim nam się kojarzy to słowo? Nie da się ukryć, że przeważnie z mężczyznami. Najlepiej takimi ubranymi w jasne, lniane ubrania i ciężkie trekkingowe buty, noszącymi przy sobie cały zestaw do survivalu. Ale czy tylko? Czy kobieta też może być podróżniczką? W dzisiejszych czasach owszem, powie jakiś sceptyk. Ale kiedyś to było inaczej… Na pewno?

Jarosław Molenda postanowił zebrać historie czternastu kobiet – podróżniczek, z których tylko dwie, Elżbieta Dzikowska i Krystyna Chojnowska-Liskiewicz, żyją do dziś. Najstarsza jest historia Świętosławy, o której wiemy relatywnie niewiele. Właściwie to nawet nie mamy pewności, czy ona naprawdę istniała. Jeśli jednak przyjmiemy, że tak… Cóż, otrzymujemy ciekawą, motywującą opowieść. I tak jest przy większości krótkich opracowań o życiu podróżniczek, chociaż… postępowanie co poniektórych budzi poważne wątpliwości natury etycznej.

Książka jest bardzo interesująca, dostarcza ciekawej wiedzy, której prawdopodobnie nigdy byśmy nie zebrali, gdyby nie Jarosław Molenda. Niemniej jednak chwilami byłam zawiedziona długością historii lub faktem, że niektóre opisane podróżniczki wcale nie były podróżniczkami z wyboru, a takich właśnie historii się spodziewałam. Bo przecież czy można nazywać podróżnikiem kogoś, kto wyjeżdża przymusowo, bo inaczej straciłby życie? Ale to już pozostawiam Waszej rozwadze. W każdym razie ja chętnie przeczytałabym więcej historii o kobietach, które, tak jak współcześnie na przykład Beata Pawlikowska, podróżują w pełni z wyboru i z wyboru odwiedzają najbardziej egzotyczne kraje świata.

Niewątpliwie lektura ta ma jedną ogromną zaletę: możemy bez cienia wątpliwości wierzyć temu, co przeczytaliśmy. Nie są to internetowe plotki, a gruntownie przeanalizowana i zebrana wiedza z książek historycznych i tekstów źródłowych, czasem nawet tych trudnodostępnych. Autor ma już bowiem na swoim koncie powyżej trzydziestu pozycji o tematyce historyczno-podróżniczej. Jest także dziennikarzem magazynu „Dookoła Świata”. Sam również podróżuje – dotarł na cztery kontynenty. Dodatkowo został odznaczony przez Prezydenta Srebrnym Krzyżem Zasługi za upowszechnianie kultury i propagowanie historii. Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie te informacje są wystarczającą gwarancją wiarygodności przedstawionych w książce historii.

Oczywiście jak zwykle muszę pochwalić szatę graficzną tytułu wydanego przez wydawnictwo „Lira”. Okładka jest absolutnie cudowna, więc oprócz tego, że książka może dostarczyć cennej wiedzy, będzie się także pięknie prezentować na półce.

Tak więc jeżeli znacie jakiegoś fana podróżowania, dla którego chcecie zakupić prezent świąteczny (lub na jakąś inną okazję), ta pozycja będzie idealna. Nie zawiedziecie się ani Wy, ani Wasi znajomi podróżnicy. Poza tym to, jakby nie patrzeć, cenna lekcja historii Polski. Opisane zostały polskie podróżniczki i to może dać dowód, że we własnym kraju można znaleźć naprawdę interesujące osoby. Trzeba tylko trochę poszperać. Tutaj za nas zrobił to już Jarosław Molenda. Jedyne nasze zadanie to… usiąść w fotelu i czytać, czytać, czytać.

 

Za możliwość przeczytania książki (oraz zorganizowania na Facebooku konkursu) serdecznie dziękuję Wydawnictwu „Lira”.

Napisz komentarz