Autor: Emery Lord Gatunek: ,
Ocena

Wyobraźcie sobie nastoletnią dziewczynę, która, po wielu latach marzeń, właśnie poznała wyjątkowego chłopaka. Zostają parą, są szczęśliwi, każdego dnia poznają się coraz lepiej. Nic nie zapowiada tragicznych wydarzeń. I nagle cały świat się wali, cudowny chłopak ginie, a dziewczyna zostaje sama, zamknięta w klaustrofobicznym kręgu ludzi, rzucających współczujące spojrzenia. Po roku nadal nie potrafi się odnaleźć, mimo trzech wspaniałych przyjaciółek u boku. Kiedy przydarzy się krótka chwila szczęścia – od razu pojawia się również poczucie winy, że nie można, że nie wypada, że powinno się być smutnym do końca świata. A dziewczyna tak bardzo chciałaby nauczyć się znów normalnie żyć…

            Cóż, właśnie uzyskaliście częściowy obraz siedemnastoletniej Paige, nazywanej „Dziewczyną, Której Chłopak Utonął”. Która ma już dość życia na uboczu, chociaż jednocześnie ma wyrzuty sumienia, że tak bardzo chce znaleźć siebie na nowo, odszukać swoje miejsce w szkole i w domu, wśród rówieśników. Powierniczką jej sekretów jest babcia, kobieta z postępującą chorobą alzheimera. Z młodszą siostrą, Cameron, Paige nie ma zbyt dobrego kontaktu. Jej rodzice się rozwiedli i chociaż teraz wydają się szczęśliwsi, relacje z nimi również pozostawiają wiele do życzenia. Od roku dręczą ją nocne koszmary i strach przed wodą.

            Paige postanawia zrobić listę rzeczy, które pozwolą jej wrócić do normalności. Umieszcza na niej: wyjścia towarzyskie, nowych znajomych, randki, pływanie. Ma na oku chłopaka, Ryana, który w bardzo znaczący sposób mógłby pomóc jej spełnić postanowienia z listy. Jednak kiedy poznaje kuzyna Ryana, Maxa, wszystko zaczyna się komplikować…

            W książce zdecydowanie podobało mi się to, że autorka nie wprowadziła zamętu. Jasna jest ilość, imiona i rola bohaterów. Czytałam już dużo powieści, w których w ogóle nie można było zorientować się, kto jest kim. To znacznie utrudnia czerpanie przyjemności z czytania, ponieważ niemal cały czas trzeba się zastanawiać, o kim aktualnie jest mowa. W „Początku mnie i ciebie” na szczęście nie ma takiego bałaganu i to jest ogromny plus tej powieści.

            Drugą pozytywną cechą książki jest bardzo realistyczne opisanie uczuć Paige, a także jej nocnych koszmarów i ataków paniki. Na tej podstawie można sobie wszystko doskonale wyobrazić.

            W pewnym momencie główna bohaterka obudziła we mnie trochę negatywnych emocji. Nie spodobało mi się jej chwilami nieco egoistyczne nastawienie, na przykład w chwili kłótni z Maxem. Oczywiście, że Paige była po traumie, więc temu, że miała problemy, nie można zaprzeczyć. Ale nie oznaczało to, że ktoś inny również nie może mieć kłopotów osobistych. Wyglądało to trochę tak, jakby ona jedna na świecie miała poważne zmartwienia, a lekceważyła wszystkie inne.

            Niezależnie od wszystkiego, polecam tę książkę. Kiedy spotkamy kogoś w żałobie, warto wiedzieć, że współczujące spojrzenia, których tak nie znosiła Paige, to nie najlepszy sposób pocieszania. Warto wiedzieć, że czasami wystarczy po prostu przy drugiej osobie być, przytulić, porozmawiać. Nie silić się na wyszukane rady, bo one przeważnie i tak nie znajdą zastosowania w rzeczywistości. Łatwo jest teoretyzować, więc udzielenie rady nie będzie trudne. Ale warto zachowywać się jak przyjaciółki Paige – być oddanym, ale nie przesadzać. Dlatego lektura tej powieści może nam się przydać. Po drugie, jest to naprawdę ciepła i piękna historia. Pokazuje wartość odwagi i miłości w życiu. Jak powiedziała babcia Paige: „Kochaj ekstra, nawet jeśli oznacza to cierpienia ekstra. […] Wszystko inne wskoczy na swoje miejsce. Tylko żyj swoim życiem”.

 

Recenzję można przeczytać także na portalu biblionetka.pl .

komentarzy 6.

  1. Martyna napisał(a):

    Ksiązka zapowiada się ciekawie. Zaintrygował mnie przede wszystkim strach przed wodą i koszmary. Jestem ciekawa jak zostało to przedstawione i być może sięgnę po tę powieść :))
    Pozdrawiam cieplutko i ściskam :*
    M.

    • Natalia Świerczyńska napisał(a):

      Polecam, ta książka mi naprawdę się podobała. Koszmary i strach przed wodą w mojej opinii rzeczywiście ciekawie przedstawiony 🙂 . Rownież cieplutko pozdrawiam <3

  2. Anna napisał(a):

    Czuję się zachęcona do lektury:) pozdrowienia:)

  3. Pyśka xD napisał(a):

    Mam tę książkę na półce. Kończę „Pana Tadeusza” i „Dziewczyna, która kochałeś” i muszę się dorwać do tej 😉

    • Natalia Świerczyńska napisał(a):

      Naprawdę polecam 🙂 Koniecznie napisz mi swoje odczucia, jak już przeczytasz książkę <3 Pozdrawiam i zapraszam do częstych odwiedzin na blogu!

Napisz komentarz