Autor: Lisa Glass Gatunek:
Ocena

Większość z nas to fani jakiegoś sportu. Czy to piłka nożna, ręczna, tenis, siatkówka, koszykówka, skoki narciarskie – każda dyscyplina ma swoje gwiazdy. Zazwyczaj bardzo przystojne, świetnie zbudowane, po prostu ideały. I fani marzą latami o spotkaniu ze swoimi idolami, co często im się nie udaje, bo niby jak?

Wyobraźcie sobie, że nagle spotykacie wielką gwiazdę waszego ulubionego sportu, początkowo nawet nie wiedząc, że ta osoba jest tak sławna. Pójdźmy dalej – zakochajcie się w owej gwieździe, najprawdopodobniej z wzajemnością. Brzmi nieprawdopodobnie? Cóż, podobna sytuacja przydarzyła się szesnastoletniej Iris.

Dziewczyna, na co dzień zapalona surferka – amatorka, wybrała się na lekcję jogi z przyjaciółką. Tam spotkała szalenie przystojnego Zeke’a, który oczarował ją swoimi umiejętnościami, zdecydowanie wykraczającymi poza program kursu. Chłopak zaproponował wspólne surfowanie, więc Iris, nie pozbywając się targających nią wątpliwości, zgodziła się. Jednak niedługo potem okazało się, że Zeke wcale nie jest taki, na jakiego początkowo wyglądał. Okazał się kimś… sławnym.

Uczucie rozwijało się w zawrotnym tempie. Oprócz tego Zeke, zachwycony umiejętnościami nowopoznanej dziewczyny, postanowił działać. Chciał pomóc również jej zrobić karierę, na którą niewątpliwie zasługiwała. Lecz nie wszystko układało się po ich myśli… Iris stanęła przed najpoważniejszą w życiu próbą – próbą uczuć. W obliczu wieloletniej rozłąki trzeba było w końcu zadać pytanie, czy ich miłość przetrwa wszystko? W dodatku przeszłość Zeke’a wciąż pozostawała niejasna i napełniała Iris lękiem. Czy Zeke na pewno jest taki, jak myślała? Co przed nią ukrywał? Sprawa jeszcze bardziej się komplikuje, gdy do akcji wkracza zazdrosny były chłopak Iris, gotowy na wszystko, aby tylko ją odzyskać.

Książka, mimo kilku niezbyt łatwych wątków, takich jak śmierć babci lub samobójstwo ojca jednego z bohaterów, bardzo mi się podobała. Słyszałam, że ta książka jest „lekka”, w sam raz na lato. Co do tego, że akurat w lecie czyta się ją przyjemniej niż kiedy indziej, nie mam wątpliwości. Jednak co do tej „lekkości” nie byłabym taka pewna. Nie jest to jedno z dennych romansideł, nieuczących kompletnie niczego. „Błękit” ukazuje potęgę miłości, takiej między nastolatkami, w jaką wątpi wiele osób, a także ogromne bohaterstwo, na które ludzie czasem umieją się zdobyć – uratowanie życia wroga, stawiając jednocześnie na szali własne.

W książce podobał mi realizm, z jakim autorka opisała perypetie bohaterów. Nie ma tandetnych romantycznych uniesień i upraszczania na siłę zawiłości życia. Brawo dla Lisy Glass też za to, że nie przedstawiła Zeke’a jako człowieka bez wad i rys na psychice, o co prosiłoby się typowe romansidło. On miał wiele problemów, był zwykłym człowiekiem, pomimo tego, że był idolem wielu nastolatków. Myślę, że autorka chciała też przekazać czytelnikom, że nawet gwiazdy, które widzimy na co dzień w telewizji i internecie, nie są ideałami, tylko normalnymi ludźmi i tak trzeba do nich podchodzić. A sportowców nie oceniać surowo, jakby byli maszynami.

Oprócz tego powieść porusza trudny temat, jakim jest odmienna orientacja seksualna. Autorka nie przesadza z opisami, ale wszystko wygląda bardzo realistycznie.

Muszę przyznać szczerze, że absolutnie zachwyciła mnie okładka. Jest śliczna i od razu zachęciła mnie do przeczytania „Błękitu”. Brawa dla grafików i pomysłodawców.

Ja spędziłam z tą książką naprawdę miły, wakacyjny czas. Mam nadzieję, że i Wy się nie zawiedziecie 🙂 .

 

Za możliwość przeczytania książki przed premierą bardzo dziękuję wydawnictwu „Zielona Sowa”!

 

komentarzy 8.

  1. Karolina Iwaniec napisał(a):

    Jaka cudowna recenzja 🙂 Masz świetny styl pisania i miło się czyta <3 Jeszcze nie czytałam tej książki, ale kto wie? 🙂

    • Natalia Świerczyńska napisał(a):

      Jejku, dziękuję za tak miłe słowa <3 co do książki, polecam. Takie romansidło na wakacje zawsze dobre 🙂 .

  2. Pyśka xD napisał(a):

    Książka wydaje się ciekawa. Lubię książki, które poruszają ważne aspekty. Raczej taka fabuła jest rzadko spotykana 😉

    • Natalia Świerczyńska napisał(a):

      Otóż to. Nawet poszłabym o krok dalej – brakuje książek, które poruszają ważne aspekty w sposób, który jest odpowiedni dla danej sytuacji. Dlatego serdecznie polecam „Błękit”, dzisiaj premiera 🙂 !

  3. Anna napisał(a):

    Fajna recenzja, zachęciła mnie do przeczytania:)

  4. Martyna napisał(a):

    Świetna książka jak i recenzja. Przeczytałam ją w dwa dni i chce więcej, a kolejna część wyjdzie napewno późnooo, skoro ta dopiero wyszła. EH no cóż trzeba czekać 🙂

    • Natalia Świerczyńska napisał(a):

      Dzięki za miłe słowa 🙂 . Ja też czekam na kolejne części, tym bardziej, że wiem, że za granicą już wyszły. Czekamy razem! 😉

Napisz komentarz