Autor: Jay Asher Gatunek:
Ocena

Każdy z nas chodzi lub chodził do szkoły. I każdy pamięta chociaż jedną osobę, która regularnie padała ofiarą plotek, sprośnych komentarzy, ogólnie psychicznego nękania. Tylko czy kiedykolwiek dręczyciele zastanawiali się, jakie mogą być skutki ich zachowania? Często słyszy się „to był przecież tylko żart”, „wyluzuj”, „nic się przecież nie stało”. Do pewnego momentu może tak. Ale często jedne zachowania wynikają z drugich, pojawia się „efekt śnieżnej kuli”, która, gdy się rozpędzi, może być nie do zatrzymania. O tym właśnie jest „13 powodów”.

Clay Jensen pewnego dnia wraca ze szkoły do domu i znajduje na schodach pudełko pełne kaset, nagranych przez koleżankę z klasy, Hannah Baker, która niedawno popełniła samobójstwo. Paczka jest przekazywana kolejno do osób, będących powodami. Powodami śmierci Hannah. Clay nie może uwierzyć, że również znalazł się na liście. Przecież nigdy nie zrobił nic, co mogło skrzywdzić dziewczynę. A nawet potajemnie był w niej zakochany.

Clay chodzi po swoim mieście całą noc, wsłuchany w głos Hannah, dobiegający ze słuchawek. Poznaje czyny, których dopuścili się jego szkolni znajomi. Wszystkie powiązania. Bo każdy czyn niósł za sobą następstwo w postaci kolejnego, jeszcze bardziej upokarzającego. Poznaje moc plotek i moc głupich szkolnych żartów. Poznaje prawdziwą Hannah i to, przez co przeszła. Wcześniej wydawało mu się, że wie, kim jest jego obiekt westchnień. Jednak dopiero podczas słuchania taśm wszystko stało się jasne. Nawet to, dlaczego został odtrącony, gdy na imprezie zaczęli się całować. I wyrzuca sobie, że mógł coś zrobić, żeby zapobiec tragedii. Gdyby nie posłuchał i nie wyszedł z tamtego pokoju… Wszystko byłoby inaczej.

Powiem prosto i bez ogródek: książka mną wstrząsnęła. Jay Asher naprawdę ma ogromny talent pisarski i na pewno sięgnę po kolejną jego powieść. Tutaj od samego początku nic nie wiemy o bohaterach wymienianych w nagraniach. A jednak autor w tak umiejętny sposób wszystko opisuje, że mam wrażenie, jakbym tam była i znała tych ludzi od zawsze. Jest jeszcze jedna sprawa: nie czułam obrzydzenia do znajomych Hannah, mimo rzeczy, których się dopuścili względem niej. Jay Asher po prostu przedstawił te osoby nie jako czarne charaktery, które są złe i już. Tutaj w każdym, nawet najgorszym prześladowcy, widziałam CZŁOWIEKA. Który też miał uczucia, żałował tego, co zrobił. I chociaż za bardzo im nie współczułam (mając jednak w pamięci to, że doprowadzili do śmierci Hannah), to nie czułam też do nich nienawiści.

Uważam, że „13 powodów”, a zwłaszcza serial wyprodukowany na podstawie książki, to przestroga dla wszystkich, którzy uważają, że „niewinny żart” to rzeczywiście niewinny żart. Może dla nich – tak. Ale nie dla kogoś, w kogo ten żart uderza. Koniec kropka. Ale to świetna przestroga również dla tych, którzy są tylko postronnymi obserwatorami. Tylko i aż. Uwierzcie, Wasze jedno słowo może zmienić wszystko. Nawet uratować czyjeś życie.

 

Książkę do recenzji udostępnił Dom Wydawniczy „Rebis”, za co bardzo dziękuję. 

komentarzy 26.

  1. Agata napisał(a):

    Mega wpis ! i jaka śliczna oprawa całego bloga ! :O zapraszam ! https://goldwish.blogspot.co.at/

  2. Pyśka xD napisał(a):

    Nawet nie wiedziałam, że jest taki serial. Słowa często bardzo mocno potrafił ranić. Fajnie, że utwór umiał dobrze przedstawić bohaterów.

  3. Iza napisał(a):

    Czytałam tylko książkę i zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie. Do serialu przybieram się i przybieram, a przybrać nie mogę się chyba tylko dlatego, że jestem zakopana w książkach! 😀 Ale nadrobię. 😀

  4. LubięCzytaćRano napisał(a):

    Sięgnę po tę książkę, bo już od dłuższego czasu chodzi mi po głowie. I jeszcze ten serial, o którym wszyscy mówią.
    Temat książki niełatwy, ale tyle pochlebnych opinii musi coś znaczyć 🙂

  5. Weronika napisał(a):

    chciałam zobaczyć serial, ale jakoś nie byłam przekonana 🙂 coś czuje, że wieczorem zacznę oglądać 😀

  6. Wiktoria napisał(a):

    Ja muszę w końcu przeczytać tę książkę i zobaczyć o co jest tyle szału.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Tori Czyta

  7. Wiktoria napisał(a):

    Chyba sama muszę się w końcu zabrać za tę książkę, bo słyszę o niej tak odmienne opinie. Fajna recenzja

  8. Sebastian napisał(a):

    Przekonałaś mnie! 😀 Po książkę sięgnę. Nie wiem jeszcze kiedy, bo jest tyle utworów, po które muszę sięgnąć, że… głowa mała 🙂

  9. Martyna napisał(a):

    Świetna recenzja, na pewno przeczytam 🙂 Piękna oprawa bloga 😉

  10. Gosia napisał(a):

    Czytałam ostatnio tą książkę i wypadła okropnie. 5/10 to nie jest dobra ocena jak na książkę, która była popularna.I wyprodukowano na jej temat serial.A teraz 2 sezon ohh.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie 😀
    https://okularnicaczyta.blogspot.com/2017/07/wywiad-z-zaczytanaana.html

    • Natalia Świerczyńska napisał(a):

      Słyszę często skrajnie różne opinie na temat tej książki, ale też gusta są różne . Mnie na przykład wciągnęła.
      Pozdrowienia i dzięki za link

  11. Pink Lipstick napisał(a):

    Ksiązki nie czytałam, za to serial obejrzałam. To prawda, dla niejednego niewinny żart może byc czymś poważnym

    • Natalia Świerczyńska napisał(a):

      Polecam przeczytać też książkę, wywiera (przynajmniej na mnie) niezapomniane wrażenia 🙂 .

  12. Lustro Rzeczywistosci napisał(a):

    Nie przeczytałam książki, ale za to wciągnął mnie serial (co naprawdę zdarza się raz na 30 lat 😉 Uważam, że każdy nastolatek i jego rodzic powinien poznać tę historię, bo godność człowieka, nawet młodego, bardzo łatwo zniszczyć, a pozornie błahe sytuacje urastają do rangi katastrof. Świetnie napisałaś o książce, na tyle dobrze, że i ją przeczytam.
    Pozdrawiam!

    • Natalia Świerczyńska napisał(a):

      Bardzo się cieszę, że recenzja Ci się podobała 🙂 . Jestem ciekawa Twoich odczuć co do książki!

  13. Anna Maria napisał(a):

    Mega ważny temat. Sporo o tym też pisze Nick Vujicic, człowiek, który przeszedł przez piekło, stworzone przez rówieśników On dał radę, ale nie zawsze tak bywa…Dobrze, że powstają takie książki:)

    • Natalia Świerczyńska napisał(a):

      Też tak myślę 🙂 . A Nicka Vujicica także uwielbiam i śledzę wszystko, co zamieszcza w mediach społecznościowych 🙂 .

Napisz komentarz